baner

 

strona główna

 

hodowla

dlaczego hovawart

Any Černý Vítr

kontakt

galeria

miot „P”

miot „R”

miot „T”

jesień
w Janowickiej Dolinie

 

 

pliki do pobrania

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

© by Ewa Pajda, 2012 r.

 

 

miot w planowaniu

Miot „P” w drodze

Nasze szczenięta  będą posiadały udokumentowane pochodzenie, czyli rodowód.

Pojadą do swoich nowych domów  troskliwie odchowane, zadbane, zaszczepione i odrobaczone,
z udokumentowanym pochodzeniem, po odpowiednio dobranych rodzicach.

 

Dlaczego szczeniaki  z rodowodem?

Co zrobiłby przeciętny nabywca psa widząc takie same szczenięta z rodowodem i bez rodowodu? Wyglądają tak samo, tak samo są miłe, no a te bez rodowodu są (pozornie) tańsze...

Często spotyka się ogłoszenia – „sprzedam szczenięta bez rodowodu po rodowodowych rodzicach”.

Nie każdy pies z rodowodem, którego właściciel jest członkiem Związku Kynologicznego w Polsce, może być rozmnażany. Rodowód nie jest przepustką do hodowli ani krycia!

Zgodnie z  regulaminem hodowlanym pies dopuszczony do rozrodu, oprócz posiadania rodowodu
musi spełnić wyznaczone dla danej rasy wymagania hodowlane.

We wszystkich rasach pies musi być trzy razy pokazany na wystawie, aby uzyskać
przychylną ocenę sędziego (hovawarty nie są wyjątkiem!).
A więc rodzice naszego "rodowodowego" pupila, by moc mieć potomstwo, muszą mieć „zaliczone”, z pozytywnym wynikiem wystawy. Dlaczego? Wystawa to swoisty sprawdzian dla psa i jego właściciela. Tu okazuje się, jak rodzice naszego przyszłego szczenięcia znoszą obecność dużej ilości pobratymców i tłumu ludzi. Muszą stać grzecznie na ringu, biegać gdy trzeba, nie powinni nieustannie szczekać,
muszą dać się obejrzeć sędziemu, który je dotyka, sprawdza zęby, sprawdza czy pies-samiec ma
oba jądra. Nie mogą ugryźć żadnego innego psa, a już absolutnie sędziego, gdyż zostaną po prostu zdyskwalifikowani. Ale na wystawie sędzia ocenia przede wszystkim eksterier – zewnętrzny wygląd psa. Przy ocenie opiera się na wzorcu rasy. Często zdarza się, że to co podoba się widzowi przy ringu,
nie zawsze jest zgodne z wzorcem. Na przykład, nam podoba się ten pies „bo ma taki piękny
falowany włos”, a wzorzec mówi, że włos ma być prosty (i nigdy nie jest to kryterium bezpodstawne).

Gdy pies przejdzie już próbę wystaw oraz osiągnie 18 miesięcy życia, można go używać w hodowli,
ale nie zawsze. W wypadku niektórych ras kryteria są wyższe – psy muszą być dobrze wychowane
i o prawidłowo rozwiniętych cechach psychiki charakteryzujących daną rasę. Dlatego wiele ras, przede wszystkim obrończych (min. hovawarty!), musi pomyślnie przejść testy psychiczne, które wykluczają
u przyszłych psów hodowlanych agresję i tchórzliwość.
U wielu ras (w tym u hovawartów) wymagane jest prześwietlenie w kierunku dysplazji, które stwierdza, czy pies ma i w jakim stopniu, zwyrodnienie stawów biodrowych.
Psów chorych nie dopuszcza się do hodowli
!
Celem hodowli psów rasowych, czyli  „z rodowodem” i uprawnieniami hodowlanymi jest doskonalenie rasy, a więc przede wszystkim nie powielanie wad. Tymczasem zdarza się, że niektórzy nieodpowiedzialni właściciele rozmnażają psy, które nie zostały dopuszczone do hodowli. Powielają więc wady, które noszą w sobie ich pupile. I wtedy właśnie mamy w sprzedaży psy „rasowe bez rodowodu po rodowodowych rodzicach”  lub „rasowe bez rodowodu”.
Nikt nie kontroluje warunków w jakich ci „hodowcy” trzymają matkę i szczenięta, nie wymaga aby je odrobaczyli i zaszczepili, czy były prawidłowo żywione, czy ich matka nie miała więcej niż jednego miotu
w ciągu roku. Często po zakupie takiego szczenięcia zaczynają się kłopoty, które ciągną sie nieraz
przez całe życie psa.

Zdecydowanie mniej ryzykowne, choć początkowo (wyłącznie początkowo) kosztowniejsze, jest posiadanie psa rasowego z rodowodem, po rodowodowych rodzicach z uprawnieniami hodowlanymi. Takie szczenię oprócz tego, że otrzymuje metrykę ZKwP, która jest gwarancją otrzymania w przyszłości rodowodu,  w zdecydowanie mniejszym stopniu może posiadać ewentualne wady genetyczne, wady eksterieru czy psychiki. (nie wszystkie wady można w 100% wykluczyć, lecz można zdecydowanie ograniczyć możliwość ich wystąpienia, co konsekwentnie realizuje się odnośnie rozrodu psów
- rodziców szczeniąt „rodowodowych”).

Dlatego szczenię kupione z nie sprawdzonej hodowli, lub po rodzicach bez uprawnień hodowlanych, swoją niską cenę zakupu może szybko wielokrotnie przebić kosztami leczenia i pielęgnacji.

baner

http://rasowy.info/
http://www.rasowy-rodowodowy.info/
http://www.stoppseudohodowcom.org/

 

Randka z Jagosem

Po pierwszych, niezobowiązujących spotkaniach Any z Jagosem czekaliśmy na cieczkę,
która zaczęła się ostatniego dnia października. 9 i 11 listopada doszło do dwóch,
jak się później okazało, skutecznych randek.

para

Ale na razie jeszcze o tym nie wiemy...

Miot jest w drodze!

Any zachowuje się jak do tej pory. Jest wesoła, niecierpliwie domaga się codziennych, długich spacerów, na których wcale się nie oszczędza, a wręcz przeciwnie – prezentuje dowody na tezę, że pewna część psa nie dojrzewa nigdy i na zawsze pozostaje szczeniakiem. Wbrew przewidywaniom i oczekiwaniom wcale nie jest leniwa, nie śpi więcej, nie powiększają się jej sutki. Nie ma żadnych objawów ciąży.
Ciąża u suk jest stosunkowo krótka, trwa ok. 63 dni, więc na widoczne rezultaty krycia nie trzeba długo czekać. Ale gdy mijają 24 dni, a u Any nie da się zauważyć żadnych oznak ciąży, decydujemy się zrobić  kontrolne badanie usg.
9 grudnia jadę z synem Maćkiem, nie mniej przejętym ode mnie, na badanie usg Any brzuszka.
To 28 dzień po pierwszym kryciu, jeśli Any jest szczenna, małe płody powinny być już widoczne.
Golenie brzuszka do badania i dotyk głowicy ultrasonografu sprawia Any widoczną przyjemność.
A nam na widok małych, o jajowatym kształcie maleństw, kręcą się łzy w oczach. Any będzie mamą!
Nie wiemy na razie, ile będzie szczeniąt, po za tym zdarza się że kilka płodów zostanie wchłoniętych
ok. 35 dnia ciąży. Jest to atawistyczna cecha psów, potomków wilków, mająca zapewnić
tym szczeniętom które się urodzą, większe szanse na przeżycie.

Po 3-4 dnia od badania usg, Any daje poznać po sobie, że jest w ciąży. Zaczynają powiększać się
jej sutki, bardzo wyraźnie zmienia się jej zachowanie. Więcej śpi, ma zmienny apetyt, a raczej
apetyty na różne potrawy, kręci się po kuchni szukając dostępu do przysmaków.
Kilka następnych dni to ogromna zmiana w zachowaniu na spacerach, sunia mniej biega, częściej przysiada, mniej toleruje towarzystwo innych psów. I wydaje się być tym wszystkim zdumiona!

zima spacer

Any przebywa coraz więcej w domu, gdzie coraz bardziej szuka naszego towarzystwa i domaga się pieszczot, których zresztą nikt z domowników jej nie szczędzi i jest nimi zasypywana.
Powiększa się jej wyraźnie brzuszek, czasem nie potrafi się na nim ułożyć tak swobodnie jak wcześniej.

siesta

Na kilka dni przed świętami udaje się nam wyczuć ruchy szczeniąt. Any jest coraz powolniejsza,
w nocy często wstaje i wychodzi do ogrodu. Wypuszczam ją, za jakiś czas ona drapie w drzwi żeby wejść, w międzyczasie wychodzi na dwór kot. Za jakiś czas wychodzi Any... i tak do rana.
Ale, gdy w jej brzuchu coraz intensywniej ćwiczą bieganie szczeniaczki, a brzuch i coraz większe
gruczoły mlekowe przeszkadzają w wygodnym leżeniu, trudno się jej zorientować co się z nią dzieje.
Any często patrzy pytająco... odpowiedź otrzyma już niebawem.

Niedziela, 9 stycznia
Spodziewamy się porodu lada moment.
Wszystko już przygotowane, kojec zrobiony przez Michała jest duży i wygodny, przyjaciele zaopatrzyli nas w dużą ilość ręczników, pościeli oraz wsparcia, kupiłam wszystko co jest potrzebne do porodu
i nie tylko. Andrzej, lekarz weterynarii, jest w domu i czuwa. Czekamy.
To takie ważne i nowe wydarzenie dla nas wszystkich.
Nasza Any zostanie mamą.

 

Pierwszy miesiąc życia

Pora ruszać w szeroki świat

Szczenięta w swoich nowych domach

Wakacyjne wieści ze świata

 

pasek

                                           main       hodowla       dlaczego hovawart       Any       kontakt       galeria         miot „P”         miot „R”

stat4u